Okej. Do rzeczy.
Dostałam z domu kilka kawałków karkówki - upieczonej zdaje się w piekarniku. Jako, że nie przepadam za tym mięsem, a nie chciałam, żeby się zmarnowało, stwierdziłam, że pokombinuję z sosem. Papryka i cukinia czekały chyba z tydzień na to, żeby coś z nimi zrobić - doczekały się!
Wiele czasu mi to nie zajęło, a wyszło naprawdę smacznie i, co najważniejsze, nawet to, że jem karkówkę, mi nie przeszkadzało.
Rzecz jasna, możecie w ten sposób wykorzystać każde inne mięso jakie wam zostanie :)
Przepis
- 1 papryka,
- 1 niewielka cukinia,
- 1 kostka rosołowa (najlepiej wołowa),
- pieprz, zioła prowansalskie, oregano, bazylia, czosnek granulowany,
- ryż,
- mięso (kotlet) zalegające w lodówce :)
Mięso kroimy w kostkę i podsmażamy. Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę, a następnie cukinię pokrojoną w talarki. Dolewamy odrobinę gorącej wody i przykrywamy pokrywką, żeby się lekko poddusiło. Po chwili dolewamy bulion z kostki (chyba, że macie taki własnej roboty, to już w ogóle ekstra!), doprawiamy i przykrywamy. Kiedy warzywa będą już miękkie zagęszczamy mąką z zimną wodą. Do tego tylko ugotować ryż i gotowe (oczywiście z makaronem czy kaszą też się sprawdzi :D )
Smacznego! I postaram się być teraz naprawdę systematyczna! :D